POMOST POZNANIA
Teresa Mucha
       Menu
 
  Strona główna
 
  O mnie
  Warsztaty i szkolenia
  Reiki
  Przyjęcia indywidualne
  Linki- Polecam
  Kontakt
  Galeria
  Myśli
  Cytaty Mądrych
  ad vocem
  Dykteryjki
  Klinika Dusz
 








 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


















































































































































































 

 

Strona 1  Strona 2  Strona 3  Strona 4  Strona 5  Strona 6  Strona 7  Strona 8  Strona 9

 

wpis z dnia - 06.10.2017r.
ad vocem... " Wszyscy kochają cię dla siebie, jako swoją własność... fizyczną lub psychiczną, lub te dwie rzeczy naraz. Nie kochają cię dla siebie samego, więc nie kochają ciebie, lecz siebie, zawsze siebie, tylko siebie. "... oraz, że miłość czysta, to jedynie ta, gdy kocha się wszystkich ludzi...

... Nie ja się z tym nie zgadzam... moim zdaniem... kochać wszystkich ludzi to jedno... a kochać prawdziwie swoich bliskich, to drugie... to, że są moimi bliskimi Ci, których kocham, nie oznacza, że moja miłość jest interesowna, egotyczna i nieczysta... Nie jeden raz byłam w okolicznościach, gdzie właśnie w imię miłości pozwoliłam i pomogłam komuś odejść... choć bardzo chciałam razem dalej iść (bo miłość takie pragnienia generuje... i w niczym to jej nie ujmuje)... to jednak wybrałam "pozwolić komuś odejść", by ten ktoś już nie cierpiał... by temu komuś było lepiej... albo by Bogu dać szansę by naprawił to, co naprawić trzeba było... Jak się kogoś kocha prawdziwie, to jego dobro jest ważniejsze od naszych pragnień... Jak się kocha prawdziwie, to czyjeś dobro bywa dla nas ważniejsze niż nasze potrzeby... Jak się kocha prawdziwie, to czasami trzeba zadowolić się rolą widza... tego, który z miłością patrzy i pozwala nawet na błędy... I to jest dowodem na to, że nasza miłość jest czysta... Tak ja kocham... i wiem na pewno, że moja miłość jest czysta...

wpis z dnia - 27.09.2017r.
ad vocem... Jeżeli ja mam dobrą energię, a druga osoba złą, ale ja chcę jej pomóc, czy wtedy ja daję jej dobra energię, a ona mi złą? Czy jest możliwość uniknięcia tej złej energii?

... Nie... to nie jest tak... ta osoba nic złego Ci nie przekazuje... ale jeśli Ty chcesz pomóc jej np. przenieść ciężki stół, to musisz ten stół chwycić... podobnie jest w sytuacji, gdy chcemy komuś pomóc w innych okolicznościach... tak np. w problemach zdrowotnych czy emocjonalnych czy też w problemach natury psychicznej... Tak jest w każdej sytuacji niesienia pomocy docelowej... czyli tam gdzie udzielając pomocy mamy intencję by wprowadzić zmianę... Sam przekaz np. Światła bez intencji konkretnego działania (wolny od konstrukcji scenariuszy konkretnej zmiany) z jednoczesnym poszanowaniem Woli Odbiorcy tego przekazu, nie generuje takich konsekwencji... Światło (to Prawdziwe), samo w sobie ma moc przemiany i nie generuje skutków trudnych, ponieważ intencja skupiona jest na dawaniu Dobra... nie tworzy żadnych konkretnych scenariuszy i odbywa się z poszanowaniem Zasady Wolnostojeństwa... jeśli z takim poszanowaniem jest przeprowadzony ów przekaz... A nawet "powiem" więcej... tak dając... zawsze otrzymujesz... Nie należy też bać się udzielania pomocy potrzebującym... bo to nie o to chodzi... ale trzeba mieć świadomość, że prawdziwe pomaganie nie jest fikcją ani też pozorem... prawdziwa pomoc na prawdzie się opiera i jest piękna... ale może czasami okazać się trudną...

wpis z dnia -26.09.2017r.
... o pomaganiu

... Prawdziwe pomaganie ma swoją cenę... nie można pomagać komuś dźwigać jego "krzyż" nie dotykając tego "krzyża"... Pomagać oznacza wejść w kontakt z energią problemu... inaczej się nie da... inne widowiska to jedynie farsa, kuglarstwo...

wpis z dnia - 02.09.2017r
ad vocem... Co to znaczy, że sensem życia jest stawanie się ?

... to znaczy, że poprzez trudy życie poznajemy siebie... akt poznanie jest jednocześnie aktem pozyskiwania mocy... wzrost myślicielstwa oraz pozyskiwanie mocy sprawczej, która jest konsekwencją wewnętrznego poznania, przybliża nas do Źródła... stajemy się pełni boskiej mocy sprawczej... jesteśmy jak Cheper... wracamy do domu...

wpis z dnia - 18.08.2017r.
ad vocem... pytań : nigdy nie rozumiałem tego co znaczy, że wszystko jest iluzją? tzn. że nie mam ciała tylko go sobie wyobrażam? co to znaczy holograficzny? tzn. nie istnieje?

... Postaram się wyjść na przeciw tym pytaniom, choć ta niewerbalna forma wypowiedzi może stwarzać dodatkowe trudności... Tak więc... Iluzją jest wszystko to co ulotne... wszystko to, co jest jedynie doświadczeniem, a nie bytem... Świat, którego doświadczamy jest materializacją pewnej zbiorowej koncepcji i każdy "Kowalski" też jest jakby fragmentem swej Prawdziwej Istoty... W swej Prawdzie, każdy z nas jest bytem więcej niż wieloosobowym... iluzją jest osobowa odrębność, jak również wszelka odrębność jest iluzją... Każde "ja" lub "Ja Jestem", to jedynie perspektywa, z której doświadcza się swego "tu i teraz" i "TU i Teraz"... I z tego wywodu wyłania się kolejna iluzja, iluzja czasu linearnego jako sekwencji wydarzeń, a która to ma naturę subiektywną i jest ściśle związana z obserwatorem, czyli doświadczającym (przykładem teoria względności Einsteina)... A jeśli idzie o ciało... to identyfikacja z ciałem jest wielkim nieporozumieniem i jest przejawem wielkiej iluzji... ponieważ prawdziwym bytem jest jedynie ten, który to ciało ożywia (choć jest to jego sen)... Kolejnym przejawem iluzji tej rzeczywistości jest wszelka dualność... typu Światło i cień, czy dobro i zło... Światło jest Prawdą, jest bytem (stanem bytu), natomiast cień nie istnieje, jest jedynie przejawem tej dualnej rzeczywistości czyli tego czego nie ma... Dobro jest stanem bytu... ono jest... natomiast zło jest skrajnym przejawem iluzji tego Świata i ma naturę ulotną... W temacie holograficznej natury powiem tak : jest wiele wersji Ciebie... jest wiele alternatywnych rzeczywistości i wszystkie są tak samo realne... ale przejawią się jedynie te, które swym Światłem, Ty prawdziwy ożywiasz...


wpis z dnia - 01.08.2017r.
Co byś powiedział ?

... Co byś powiedział, gdyby się okazało, że dawno temu, Ziemi została nałożona zasłona separująca, ponieważ Ziemia swym negatywnym oddziaływaniem zakłócała wibrację Wszechświata ?... I co byś powiedział na to, że Ziemia to jednak szczególna przystań we Wszechświecie, z racji tego że nie ma tu przypadkowych osobowości ?... Butny to klan z rozbudzonym ponad miarę ego... I co byś powiedział na to, że resocjalizacja nadętego ego oraz aktywacja przestrzeni serca, są zadaniem doświadczeń tej rzeczywistości ?... I co byś powiedział na to, gdyby okazało się, że ta zasłona separacyjna została zdjęta u schyłku roku 2012 i że od tamtej pory Ziemia jest poddawana oddziaływaniu STRUMIENI ŚWIATŁA z KOSMOSU ?...

wpis z dnia - 11.07.2017r.
Higiena myśli... czym jest ?

Tak jak dbamy o nasze ciało i codziennie dopuszczamy się zabiegów higienicznych, by lepiej się czuć, by dbać o jego kondycję... tak ja polecam by troską swą objąć myśli swoje... ponieważ to one są aktem kreacji... W myślach, w słowach zawarta jest idea, informacja, która jest energią i jak każda energia ma ona swoją moc i kierunek (cel, obiekt) oddziaływania... Podlega ona też prawu przyciągania (czyli przyciąga do siebie podobne ładunki)... a następnie kreacja ta materializuje się... Nie wszystkie myśli, słowa są warte tego dzieła... a każdy człowiek ma możliwość i moc dokonywania przemiany, którą ja nazywam uzdrawianiem myśli... I ten proces (proces uzdrawiania) oraz wypracowanie w sobie nawyku zanurzania się w świecie myśli własnych oraz analiza sygnałów, które płyną do nas z naszego wnętrza w ciągu dnia (tzw. zgrzyt wewnętrzny, który jest sygnałem, że coś jest nie tak) nazywam "higieną myśli".



wpis z dnia -08.07.2017r.
ad vocem... troski o nasze ciała

Nasza troska o ciało, ma znacznie większy wymiar niż wielu sobie to uświadamia... Tak jak wszystkie aspekty naszego życia, ma ona swoją głębię i swój wewnętrzny wydźwięk... Nasze ciało, to brama do naszych wewnętrznych poziomów i jego kondycja oraz ład wewnętrzny albo ułatwiają nam ten wewnętrzny wgląd i naszą wewnętrzną komunikację, albo ją utrudniają... Nasze ciało, to również nasz osobisty pojazd w podróży przez tę ziemską krainę, platformę naszego ziemskiego doświadczenia... Nie pominę w tej wypowiedzi również tego faktu, że nasze ziemskie ciała zostały powierzone naszej opiece i bagatelizowanie tego faktu, nie jest zgodne z założeniami Duszy... dewastacja tego potencjału, jest obciążeniem dla człowieka... jak każda inna dewastacja, bądź jak każde inne nadużycie czy zaniechanie...

wpis z dnia - 19.06.2017r.
ad vocem... "grzechy rodziców spadają na ich dzieci"

Człowiek, który rodzi się tu, na Ziemi... zastaje tu Świat przekonań i myśli tych, co przed nim tu byli... Tworzą one swoiste aksjomaty, które siłą swoją wdzierają się do każdej świadomości, która została posiana na tych Ziemi polach... Z tych prawd i prawie-prawd lub nie-prawd, które żyją życiem jakie dał im jedynie człowiek... powstał pokaźny mur oddzielający człowieka od Prawdy... Prawdy, którą każdy człowiek w sobie ma... z którą się urodził... Każdy człowiek rodzi się w bardzo konkretnym domu... w bardzo konkretnej rodzinie... w realiach, jakie wygenerowali jego rodzice, a które to stanowią jego pakiet początkowy... W dużej mierze determinują one przyszłe życie człowieka... I wszystkie te zależności... ten mechanizm oraz jego skutki kryją się w sentencji, która głosi, że "grzechy rodziców spadają na ich dzieci"... Innej bardziej dosłownej odpowiedzialności nie ma...
... Najczęściej dopiero jakieś graniczne doświadczenia lub świadome inspiracje płynące z wnętrza człowieka, który poszukiwał (bo Prawdy trzeba pragnąć... trzeba szukać... tak nauczał także Jezus)... sprawiają, że człowiek dociera do tych ukrytych w sobie pokładów Wiedzy Prawdziwej... sprawiają, że człowiek otwiera się na Prawdę... wznosi się ponad zależności, które były gruntem jego wzrastania.

wpis z dnia - 14.06.2017r.
O regresjach hipnotycznych

Regresja jest wielkim dobrodziejstwem tak poznawczym jak też terapeutycznym... Ale jest wiele możliwości wpływania na jej kreacje... Bywa, że nie dość wprawny regresor nieświadomie wprowadza scenariusze do umysłu badanego... czasami bardzo subtelna sugestia może wywołać cały ciąg zeznań, które nie mają nic wspólnego z doświadczeniami minionym... Podobnie ma się sprawa z interpretacją wizji prawdziwych... Na YouTube można z łatwością trafić na przykłady, gdzie lęki prowadzącego kładą się cieniem na całej regresji... bardzo często ma to miejsce gdy podczas regresji dochodzi do kontaktu z inną rzeczywistością... I jest jeszcze jedna bardzo ważna sprawa... czym innym jest odczytywanie zapisów Duszy... a zupełnie czym innym jest odczytywanie zapisów ciała (materii)... I chyba jeszcze nie trafiłam w żadnej publikacji na to rozgraniczenie... a w komórkach ciała jest zapisana historia całej planety... Wszyscy interesujący się tym zagadnieniem wiedzą u jak wielu zupełnie różnych ludzi regresja ujawniła minione wcielenia jako Joanna d'Arc czy Napoleon Bonaparte... wytłumaczyć to można jedynie przez pamięć komórkową ciała... Ale wachlarz zakłóceń nie powinien umniejszać regresji jako dobroczynnej praktyki... Ważne jest też by regresje jednak przeprowadzali ludzie do tego predysponowani.

wpis z dnia -07.06.2017r.
... o afirmacjach

Afirmowanie jest działaniem, to akt kreacji... ale efekty tych działań mogą być różne... niekoniecznie takie jak by to wynikało z użytych słów...
... Znam kobietę, która mieszkając z czteroosobową rodziną w skrajnie malutkim mieszkaniu, marzyła o własnym domu. Przez wiele lat tworzyła wizje pięknego upragnionego domu i afirmowała, że to jest jej dom... Tyle tylko, że okazało się, iż za każdym razem gdy to robiła... pojawiało się w niej nostalgiczne uczucie, wynikające z głębokiego przekonania... "szkoda, że to się nigdy nie stanie"... Wgląd w jej wizje ujawnił, że między nią a domem z wizji powstał wielki mur, który ją od tego domu skutecznie oddzielał... po każdej praktyce, ten mur stawał się coraz większy... Czasami jedna myśl... ale wynikająca z naszych głębokich przekonań... może zniweczyć cały trud włożony w upragnioną aplikację... Nasze przekonania są bardzo istotnym elementem w pracy z afirmacją... ale o tym innym razem.

 

Strona 1  Strona 2  Strona 3  Strona 4  Strona 5  Strona 6  Strona 7  Strona 8  Strona 9