POMOST POZNANIA
Teresa Mucha
       Menu
 
  Strona główna
 
  O mnie
  Warsztaty i szkolenia
  Reiki
  Przyjęcia indywidualne
  Linki- Polecam
  Kontakt
  Galeria
  Myśli
  Cytaty Mądrych
  ad vocem
  Dykteryjki
  Klinika Dusz
 








 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



 


















































































































 
 

 

Strona 1   Strona 3  Strona 4  Strona 5  Strona 6  Strona 7  Strona 8  Strona 9  Strona 10

 

wpis z dnia - 25.07.2014r.
... rozmowy o śmierci


... do niego

Ilekroć przychodzisz na jej grób ONA tam jest, przychodzi nie wtedy kiedy oporządzasz, ale wtedy, kiedy milczysz i o niej myślisz, wtedy ONA jest. I co ją najbardziej cieszy- to, że nie jesteś sam, że żyjesz, że kochasz i że jesteś kochany. Wybacz, że sobie pozwoliłam na tyle słów, ale... ja wiem... i to nie z literatury. Ci co nas kochali, to kochają nadal i cieszą się gdy jest nam dobrze. Oni nie pragną naszej żałoby, oni pragną naszego szczęścia. Filozofia nieba nie jest ani zachłanna, ani zazdrosna, jest piękna...



wpis z dnia - 17.06.2014r.
Czy ludzie to Anioły, czy Anioły to ludzie?


Ponieważ trafiłam na informację, że my ludzie byliśmy (a nawet często jesteśmy) Aniołami, zdecydowałam się zabrać głos w tej dyskusji. Oto moja wypowiedź:

Anioły nigdy nie były ludźmi, ludzie nigdy nie będą aniołami, nawet jeśli zakończą swój krąg wcieleń, to po prostu inny status bytu. Anioły od zawsze były doskonałe, człowiek jest istotą ewoluującą i... Chyba, że mówimy o metaforze, o cnotach, o doskonałych wzorcach itp.... Jeśli tzw. Iskrę Bożą nazwiemy energią anielską (niesłusznie) to wtedy można powiedzieć, że ludzie to Anielskie Istoty, ale wtedy to oznacza umniejszenie, ponieważ to co boskie nazywamy anielskim. Natomiast Anioły to Istoty doskonałe i ich rola polega głównie na realizacji Woli Boga (Stwórcy, Najwyższego) i znacznie przekracza służebną rolę wobec człowieka.

I jeszcze chcę dodać, że opiekunami ludzi i ich przewodnikami, często są Istoty Nie-Anielskie, np. Ci, którzy na drabinie rozwoju są wyżej od danego człowieka (kiedyś byli ludźmi wcielonymi), ale też niekoniecznie.



wpis z dnia - 25.04.2014r.
... o Bogu Prawdziwym, o mistykach


... Z mojej obserwacji życia wynika, że wszechobecne jest i po różnych stronach barykad ignorowanie BOGA PRAWDZIWEGO czyli PRAWDY. A jeśli do tego dodamy strach możnych przed myślicielstwem pojedynczego człowieka, to wyłania się z tego rzeczywistość pełna zakłóceń i pełna stref wpływów myśli cudzych. A pamiętajmy o przykazaniu "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną". Dochodzi do tego, że wewnętrzne, często bardzo głębokie doświadczenia mistyczne ludzi szczególnie wrażliwych, doświadczających więcej, głębiej, prawdziwie, są niemal kamienowane. A przecież zawsze mistycy byli przekazicielami wiedzy prawdziwej, to oni przekazali wiedzę zawartą w różnych świętych księgach. Ale też oni zawsze byli napiętnowani, kamienowani, paleni na stosach za swoją prawdę, spotykał ich los podobny do tego jaki spotkał największego z mistyków... Jezusa Chrystusa.

wpis z dnia - 24.04.2014r.

... o pogardzie dla świętości i autorytetów cudzych

 

... Wielkość, która potrzebuje deptać innych by wyżej się wznieść jest wielkością wątpliwą. Nihilizm, jaki by nie był, jest też obliczem wiary i sam w sobie jest ograniczeniem, murem który często skrywa potężne ego i pychę. Manifestuje się butą, bywa objawem kompleksów, wypartego żalu i małości. Rzesze wyznawców tej wiary to często desperaci, którzy czują się oszukani, często przegrani, wewnętrznie zagubieni i bezradni. Lęki swoje i swoje zgorzknienie próbują ukryć za swoim agresywnym pazurem. A jeżeli do tego dodać brak autorytetów, to w zasadzie jest to stan upiorny, bo znikąd nie widać światła.

 

wpis z dnia - 24.04.2014r.

... dyskurs z fb w sprawie pedofilii w kościele i w sierocińcach prowadzonych przez siostry zakonne

(link)

 

Teresa /ja/:

My normalni ludzie nie możemy milczeć w tej sprawie i udawać, że nic nie wiemy. Tylko ujawnianie takich spraw w swej konsekwencji zmusi instytucje rządowe jak też kościelne do przeciwdziałania, prędzej czy później będą musieli uznać, że dłużej nie można tego zamiatać pod dywan. Winniśmy wspierać byłe ofiary tych strasznych zajść w ich działaniach, które mają na celu położenie kresu tym wynaturzeniom. Jeśli damy wyraz temu, że sercem jesteśmy z nimi, to dodamy im siły do działania, a może nawet uznają, że ich osobisty dramat staje się zarzewiem do uzdrowienia, może ich dramat zapobiegnie jakiemuś innemu dramatowi. NIE MILCZMY W TEJ SPRAWIE, bo tego nam robić nie wolno. Świadek wydarzeń, jest uczestnikiem wydarzeń.

Patryk:         

Teresa, a ja uważam, że takie rzeczy się zdarzają w normalnym - a nienormalnym tym bardziej - państwie. Gdybyśmy chcieli wyeliminować takie przypadki to wypadałoby zamknąć zakony, kościoły a za kilkanaście lat sami siebie musielibyśmy zlikwidować, świat NIE BYŁ, NIE JEST i NIE BĘDZIE idealny ludzie sami sobie robią piekło, to ludzie muszą się zmienić, zamykanie czegoś, nagłaśnianie nic nie da. tu potrzeba zmiany mentalności ludzkiej. poza tym, z całym szacunkiem dla tych dzieciaków, ale jeśli Ty byś musiała się opiekować kilkunastoma, czy też kilkudziesięcioma dzieciakami, bez rodziców codziennie to na pewno byś nie wytrzymała psychicznie, wiesz jak trudne dzieciaki potrafią być bachorowate? to trudny temat. najlepiej by było, gdyby miały rodziny, ale nie miały, i to nie jest kogokolwiek wina, tylko i wyłącznie rodziców, i ówczesnych realiów.

Teresa /ja/:

Patryk, wiesz Twoja wypowiedź jest tak ekstremalna i tak wewnętrznie sprzeczna, że nie wiem w zasadzie do którego argumentu Twojego się odnieść. Twoja akceptacja, że takie rzeczy mają prawo się zdarzać dla mnie jest nie do przyjęcia. Jestem wyznawcą maksymy "trzeba wciąż w górę iść, choć męczy życie... a jeśli przyjdzie paść, to paść dopiero na szczycie! " Nigdy nie mówiłam o zamykaniu zakonów, czy kościołów, ale to właśnie w ich interesie jest oczyścić się z tej "sodomy i gomory", a nawet powiem, że powinien to być ich zwykły odruch serca, bo to takie zwyczajnie ludzkie, a szata duchowna zobowiązuje. Bo nie o to chodzi by Jezusa imieniem pyski swoje wycierać, trzeba idąc drogą POSŁAŃCA BOŻEGO EWANGELICZNE WARTOŚCI W SOBIE MIEĆ, by mieć co nieść. Z pustego i Salomon nie naleje, ŻEBY ŚWIATŁO NIEŚĆ TRZEBA SAMEMU NIM PŁONĄĆ. Twoje określenie "dzieciaki potrafią być bachorowate" nie zasługuje na mój komentarz... Jezus przyszedł na Ziemię z miłości i z MIŁOŚCIĄ i to kazał swoim uczniom nieść do ludzi. I nie mierz mnie swoją miarą, bo Twoje pytanie "ale jeśli Ty byś musiała się opiekować kilkunastoma, czy też kilkudziesięcioma dzieciakami", mnie obraża. I z całą stanowczością oświadczam, że MIŁOŚĆ I DOBRO dla tych dzieci przyświecałyby mi we wszystkich działaniach do nich skierowanych. Bo jeśli ktoś nie rozumie, że dzieciom pokrzywdzonym przez los tego najbardziej potrzeba, to nie powinien zajmować się nigdy dziećmi, jak również nie powinien zasilać szeregów POSŁAŃCÓW BOŻYCH, bo plugawi ten STAN.

 

wpis z dnia - 19.04.2014r.

... głos w sprawie zagłodzonego dziecka

 

/Dwa miesiące tymczasowego aresztu dla rodziców zagłodzonego dziecka z Brzeznej w Małopolsce – taka jest decyzja Sądu Rejonowego w Nowym Sączu. Dziewczynka zmarła w środę. Według wstępnych ustaleń biegłych, dziecko było głodzone i zaniedbane, nie zapewniono mu też odpowiedniej opieki lekarskiej./

Trudno być obojętnym na dramat tego wydarzenia i trudno jest nie zadawać sobie pytania, JAK MOGŁO DO TEGO DOJŚĆ? I wydaje się oczywiste, że zadufanie wygrało z miłością, której chyba zabrakło. Każdy ma prawo do kreacji swojego życia zgodnie ze swoją filozofią, ale żadna filozofia nie może być realizowana za cenę ludzkiego życia, a szczególnie życia dziecka. Sama kroczę drogami często odmiennymi od tych standardowych, medycyna niekonwencjonalna, niezależne nowo-myślicielstwo to mój świat, dlatego zabieram głos w tej sprawie. Myślę, że niekonwencjonalne wybory nie mają prawa być zagrożeniem dla czyjegoś życia, bo ŻYCIE JEST WARTOŚCIĄ NADRZĘDNĄ. Instynkt rodzicielski zawiódł, to jest dowód na to jak silne było zadufanie, brak pokory wobec życia i brak refleksji, że wielu rzeczy jeszcze się nie wie. Nowe idee można sprawdzać, ale na sobie, żadna idea nie jest warta życia dziecka, postawa tych nieodpowiedzialnych ludzi to OSZOŁOMSTWO pozbawione wartości duchowych...

wpis z dnia - 08.04.2014r.

... o instynkcie przetrwania

 

Gdy się ogląda filmy, zdjęcia z różnych stron świata, a szczególnie z tych miejsc, gdzie życie stawia wyzwania dla nas /europejczyków/ nie do przyjęcia, refleksja przychodzi sama, że człowiek może zaadoptować się w każdych warunkach.
A mądr
ość wewnętrzna podpowiedziała mi, że to za sprawą instynktu przetrwania, człowiek jest w stanie wykształcić w sobie mechanizmy i potencjał jaki mu potrzeba w danych warunkach. Pod wpływem oddziaływań środowiskowych, ale z potrzeby przetrwania w człowieku tworzy się to co nazywamy konstytucją ciała.
Podobnie jest gdy człowiek narzuca sobie, bądź też są jemu narzucane, różnego rodzaju reżimy socjalno-bytowe, nasze ciało za wszelką cenę próbuje przetrwać i tworzy stosowne do tego programy. Jeśli to przeprogramowanie nie odbywa się gwałtownie, to człowiek ma szansę tę walkę z otoczeniem, ze środowiskiem wygrać.
I w ten oto sposób pojawił się przyczynek by zabrać głos w sprawie człowieka.

wpis z dnia - 26.03.2014r.

... o rozmowach o sensie życia.

 

Współczesny człowiek ciągle za czymś goni, pracuje od rana do wieczora, na nic innego nie ma czasu. A jeśli nawet znajdzie chwilę, jest zbyt zmęczony na jakąkolwiek aktywność, bierze udział w wyczerpującym wyścigu szczurów. Skuteczną zachętą do tego są dobra materialne, które przynoszą radość, choć często krótką. Nie potrafi on się zatrzymać, nie potrafi dostrzec głębszego sensu egzystencji. Dorośli zapominają swoje młodzieńcze marzenia, dzieci dorastają w przeświadczeniu, że pieniądze są najważniejsze. Tak oto wygląda, mniej więcej, obraz współczesnego człowieka. Nie ulega wątpliwości, że nie jest on szczególnie korzystny, gdyby dodać jeszcze do niego upadek obyczajów, znieczulicę społeczną... Oczywiście nie każdy człowiek jest taki, rzekłabym nawet, że mniejszość. Ale jednak... zatem, może warto toczyć dyskusje o sensie życia...

wpis z dnia - 25.03.2014r.

Teresa Mucha udostępniła zdjęcie użytkownika Kancelaria Premiera.

Panie Premierze, proszę nie powstrzymywać swojego dobrego serca i proszę wyjść na przeciw postulatom rodziców dzieci niepełnosprawnych, bo kto jak nie Pan, kapitan tego okrętu?

Skąd wziąć pieniądze? Trochę z kasy poselskiej, trochę z agend rządowych, w każdym bądź razie ze szczytu piramidy, bo doły ledwo zipią. Jako organizator życia tej platformy zdaje Pan sobie sprawę, że społeczeństwo to zbiór potencjałów różnych, mniej lub bardziej zaradnych, mniej lub bardziej potrzebujących. I to tym mniej zaradnym i bardziej potrzebującym potrzeba pomóc w zorganizowaniu sobie życia, bo Ci drudzy sobie poradzą. Czasami nasi politycy zachowują się tak jakby myśleli, że społeczeństwo, któremu przewodzą to sami wybrańcy Boga (bogaci, piękni, młodzi, przebojowi ludzie kreacji i czynu). Wy Rządzący, Elity nasze (bo za tych się uważacie i tego też od Was oczekujemy), pamiętajcie, że być elitą to nie tylko mieć pełne kieszenie własne, ale to nade wszystko etos, ETOS ELIT. Manier kapitańskich nie będę analizować, bo przecież Pan je zna, zatem niech Pan zrobi przegląd kas na szczycie piramidy, a na pewno się uda.
Dodam jeszcze tylko, że mnie ten problem nie dotyczy, więc nie dla siebie wołam.

wpis z dnia 17.03.2014r

... dla Mądrej

 

Mądra:

- Co by było, gdyby nie było nic?

Odpowiedź:

- To byłaby iluzja.

wpis z dnia 14.03.2014r

... Czy można żyć odżywiając się energią Reiki?

 

... Czy z obserwacji naszych nie wynika, że jeśli się czegoś bardzo boimy, to często przyciągamy to do siebie? A kto ma większe szanse by zdać egzamin, czy ten co się trzęsie ze strachu, czy ten, który jest przekonany, że zda? A gdyby tak, te lęki zastąpić wersją in plus dla naszego osobistego dobra i dla dobra naszych bliskich. Nasze myśli zataczają jeszcze większe kręgi, tworząc również bardziej rozległe strefy wpływów myśli naszej. Zatem, o co warto się zatroszczyć, jeśli marzy nam się sukces? Warto zatroszczyć się o „tu i teraz”, by ta chwila była zarzewiem dla dobra, dla sukcesu, bo nasze „tu i teraz” to czas siewu dla naszego jutra. Jeśli jutro chcesz sięgnąć gwiazd, to spraw byś dzisiaj poczuł/a/ radość ich sięgania. Jeśli masz marzenia, cele, które chcesz zrealizować, to nie myśl o tym co przeszkodą jest, bo tak tworzysz przeszkody, myśli o realizacji celu, dają energię sukcesowi. To co dziś posiejesz, a jutro będziesz pielęgnował, podlewał słowem właściwym, myślą właściwą, to wyda owoce w twej przyszłości.

wpis z dnia 12.03.2014

... do niego

 

ON:

 całe życie chciałem pomagać innym ...

ON:

dalej nie rozumiem czy mam jakąś moc ? i jak jej używać ?? czy to następna iluzja .....

ON:

już się gubię....czy kościół jest dobry ? czy oni pomagają?

/Odpowiedź/

Jeśli posądzasz siebie o to, że jakaś siła w Tobie drzemie, to takie pomysły nie przychodzą do nas ot tak. Zresztą żyjemy w takich czasach, gdzie Ziemia gości wielu śpiących przeznaczonych do czynu... Zanurz się w sobie tam poszukaj odpowiedzi na te ważne pytania, potrzeba czynienia dobra, w zasadzie jest już odpowiedzią i jest ona cechą ludzi godnych. A czy ten lub ów jest dobry czy zły, jakie to ma dla Ciebie znaczenie? Z patery ŻYCIA, która stoi przed Tobą, wybieraj jedynie to co służy Tobie i innym, ważne jest bowiem byś TY wybierał i czynił właściwie. Przychodzi czasami w życiu człowieka godnego taki czas, że jest on zmuszony wybrać co jest dla niego ważniejsze, czy przywiązanie i apologia autorytetów, które nieco się zużyły (a może nawet nadużyły), czy wierność PRAWDZIE i temu co w człowieku nieśmiało dochodzi do głosu. Ziemia nosiła taką postać, wyjątkową, jedyną w swej wspaniałości i dostojności, która zawsze mówiła, że jest wiele dróg, ale w tej wielości jest tylko jedna droga, jest nią DROGA SERCA. I próżno by u tego nauczyciela szukać słów o wierności instytucjom, doktrynom... Jest natomiast powiedziane NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ.

wpis z dnia 11.03.2014

... ślepa uliczka

 

Czasem, niczym bohaterki powieści "W ślepej uliczce" z upływem czasu zatracamy się w sobie, zapominamy kim jesteśmy. Tak jakbyśmy byli bocznymi obserwatorami - kalkulujemy każdy krok, bez emocji. Wyprani z uczuć, wewnętrznie jałowi, zdani na swoje osobiste człowieczeństwo, szukający dróg tam gdzie ich nie ma...
Czego nam potrzeba? Światła, światła prawdziwego nam potrzeba.

wpis z dnia 10.03.2014

... o PRZEMIANIE

 

Wszyscy możemy patrzeć na to samo drzewo i każdy z nas będzie widział co innego (bo to drzewo z każdej perspektywy wygląda inaczej). Z mojej perspektywy Ziemia zmienia się w zawrotnym tempie i to dotyczy zarówno przemiany świadomości, oblicza duchowości poprzez myślicielstwo ludzi aż do rozwoju technologii, nauki ... et cetera.Jeśli chodzi o źródła z których czerpię wiedzę moją, to powiem tak z różnych źródeł i źródełek czerpałam, mówię o sobie, że jestem sferyczna (tak jak każdy sferycznym jest, tylko nie każdy o tym wie i nie każdy świadomie tego doświadcza), co oznacza, że jestem wewnętrznie skomunikowana. A to z kolei znacząco poszerza moją perspektywę jak też daje mi dostęp do wiedzy nie dla wszystkich oczywistej i prawdziwej. I jeszcze tylko dodam, że będąc bardziej aktywną wewnętrznie czuję się predysponowana i upoważniona do tego by dzielić się moją wiedzą i moimi doświadczeniami i by być równie aktywną na zewnątrz. I jak by to nie brzmiało dla czytających, tak po prostu jest

wpis z dnia - 05.03.2014r.

... o pieniądzach

 

Za pieniądze można kupić książkę, ale nie mądrość,
za pieniądze można kupić seks, ale nie miłość,
za pieniądze można kupić krew, ale nie życie,
za pieniądze można kupić dużo, ale nie wszystko,
za pieniądze nie można kupić nic co jest wartością prawdziwą...

I omijają wielkim łukiem tych, którzy mówią, że są złe. A moja dewiza jest taka, że wszystko jest dobrem jeśli dobru służy, krzyżem też można zabić, widelcem też można dziwne rzeczy robić. Są na tym świecie rzeczy, ani dobre ani złe, to do czego je używasz i jak nimi zarządzasz, czyni dzieło godnym lub nie...

 

Strona 1   Strona 3  Strona 4  Strona 5  Strona 6  Strona 7  Strona 8  Strona 9  Strona 10