POMOST POZNANIA
Teresa Mucha
       Menu
 
  Strona główna
 
  O mnie
  Warsztaty i szkolenia
  Reiki
  Przyjęcia indywidualne
  Linki- Polecam
  Kontakt
  Galeria
  Myśli
  Cytaty Mądrych
  ad vocem
  Dykteryjki
  Klinika Dusz
 
 










 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Bajka o bagażu

Szedł drogą Wędrowiec i niósł swój bagaż. Szedł od tak dawna, że zapomniał skąd wyszedł i dokąd zmierza. Zapomniał również o tym, w jaki sposób i z jakiego powodu pojawił się jego ciężki bagaż. Nie wiedział także, po co mu ten ciężar. Po prostu, w czasie długiej drogi, przyzwyczaił się do niego i uznał za własny, nieodłączny. Bagaż był mało poręczny i Wędrowiec cały czas myślał:
- Przyjdzie czas, zrzucę to z siebie, wyprostuję obolałe plecy i będę mógł iść dalej, jak wolny człowiek.
Ale czas mijał, a Wędrowiec wciąż niósł ów ciężar na swoim grzbiecie. Teraz myślał już tylko o tym, by się nie potknąć o kamień, nie poślizgnąć, nie ugrzęznąć w błocie, nie przewrócić się, bo upadek z bagażem był niebezpieczny. Za każdym razem, gdy nie miał już sił, był gotów zrzucić ciężar, ale za każdym razem targały nim wątpliwości: wraz ze swoim bagażem czuł się chroniony. Pewnego razu jednak siły naprawdę go opuściły i Wędrowiec postanowił zrealizować swoje marzenie. Zrzucił bagaż na ziemię. Jednak zamiast ulgi obleciał go strach, a krzyk przerażenia wyrwał się z jego piersi. Okazało się bowiem, że przez czas wędrówki wyrósł mu garb – o wiele cięższy i większy, niż bagaż, który dźwigał.

[podsłuchane]